o... różnych jej upodobaniach. No, ale w końcu... zawarliśmy pewien układ.

- Nie próbuj mnie usprawiedliwiać. Gdybym był mężczyzną, któremu mogłabyś ufać,
tę potyczkę za niego. Jako dżentelmen nie mógł przecież wystąpić przeciw kobiecie.
Przestała się jednak obwiniać. Nie, teraz najważniejsze było, żeby mu się
Becky od lat nie korzystała z tajemnych przejść, lecz na szczęście pamiętała, jak się do
wspólny baldachim na słupkach, lecz zamiast jednego posłania były tam dwa pojedyncze,
- Tak będzie najprościej. Nie zabierze ze sobą tych przeklętych Kozaków na statek.
się tym! Zrób, jak ci mówię. Muszę na chwilę wyjść, aby pomówić z pewną damą - dodał
najwięcej punktów po rozdaniu, wygrywał partię. Para, która najwyżej wygrała partię,
uśmiechem rzucił na stół damę kier. Był na tyle czujny, by wiedzieć, że ma jedynego
- Jest pani pewna?
Kobieta spojrzała na nich przerażona, tak samo jak Krystian. Wtedy udało mu się
Mateusz parsknął śmiechem.
- Mam jego numer! – zapiszczał, obejmując swoje szczupłe uda równie szczupłymi
utracę.

- Mam nadzieję, że nie podróżujesz bez ochrony?

szyby. Alec poczuł się zaskoczony własną fascynacją. Nie spodziewał się jej. Jeszcze nigdy
że to hulaszczy wybryk. Chełpiłem się nim cynicznie, lecz biedna, bezgranicznie mi oddana
W pierwszym odruchu chciał do niej podejść, ale dał za wygraną. Nie mówiąc nic więcej, wyszedł i zostawił ją samą. Bella do świtu leżała zwinięta w kłębek i wsłuchiwała się w ciszę.

zręcznego wybiegu. Najwyraźniej rzekoma Abby chciała, żeby jej wysłuchano, i dlatego

Westchnął ciężko. Z trudem zdołał okiełznać gniew i wyjść z pokoju, w którym wciąż
- Zwariowaliście wszyscy! Przecież on może zginąć! Czy was nic nie obchodzi?
żeby ją wylansować. Byłaby to sensacja. Tylko że ona nie dbała o podobne głupstwa.

- Chyba tak. Bez problemu zrobiła „dookoła świata”, a poproszona o więcej, wykonała jeszcze kilka trudnych ewolucji.

Dorian najpierw zerknął na drzwi, potem przyjrzał jej się badawczo. Widocznie wzbudziła jego zaufanie, bo z łobuzerskim uśmieszkiem sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niej jo - jo. Kiedyś zabawka musiała być błękitna, jednak z czasem kolor się starł i na szarej drewnianej powierzchni zostały jedynie jego resztki. Bella oglądała zabawkę z należytym szacunkiem.
przeszła do porządku dziennego nad wiadomością, że grał w jednej parze z Alekiem
siebie gardłowo. Przeraził ją szelest siana w sąsiednim boksie, ale był to jedynie koń.